Zakladam, ze mimo tego, ze ta auta bardzo ladne to cos z nimi jest nie tak, bo Subaru, Toyta czy VW nie bankrutuja… a mareki typu Rover, Saab, Daewoo… coz, sami wiecie.

Zatem, czy takie 95 (np. 95 Areo) moze byc jakas alternatywa?

Jak z awaryjnoscia tych aut, dostepem do czesci, cenami tychze, itp (na tle Outbacka czy potencjalnego wyboru „typowo rozsadkowego” czyli Avensis II)?

Wie, ze silniki sa podobno bardzo paliwozerne…. i nic wiecej 馃檪 Kumpel mial w UK Saaba 93 (chyba produkcja 99), padla mu klima i naprawa tam to jakies kosmiczne kwoty byly…



Pozdrawiam,

G.