Po pościgu małopolska policja zatrzymała mężczyznę uciekającego skradzionym samochodem ciężarowym z Małopolski na Śląsk. Trwa ustalanie, czy zatrzymany ma związek z innymi kradzieżami samochodów.

W piątek ok. godz. 20.00 policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży samochodu ciężarowego marki Kamaz z parkingu niestrzeżonego znajdującego się przy jednej ze stacji paliw na ul. Ofiar Oświęcimia w Brzeszczach. Policjanci ustalili, że sprawca ucieka w kierunku Oświęcimia, więc natychmiast podjęli pościg, powiadomili oświęcimską komendę Policji i na terenie Oświęcimia, na możliwych drogach ucieczki, zostały wystawione posterunki blokadowe. Mimo że policjanci kilkakrotnie dawali wyraźne sygnały do zatrzymania, sprawca nie reagował – nie zwolnił nawet wtedy, gdy na ulicy Kolbego w Oświęcimiu funkcjonariusze radiowozem zablokowali mu drogę. Policjanci, widząc, że chce ich staranować, w ostatniej chwili zjechali z jezdni. Wobec takiego zachowania zdecydowali o użyciu broni. Najpierw oddali kilka strzałów ostrzegawczych, na które sprawca również nie zareagował. Następnie strzelali już w opony pojazdu. Na terenie Bierunia (woj. śląskie ) sprawca stracił panowanie nad pojazdem, wjechał w przydrożny rów i zaczął uciekać pieszo. Po kilkudziesięciu metrach został zatrzymany przez policjantów z Brzeszcz.