Wczoraj (30.01) w centrum Szczecina doszło do zaskakującego i niecodziennego zdarzenia. Strażnik miejski został potrącony przez samochód, który wcześniej zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych. Mężczyzna przejechał na masce kilka metrów, trzymając się jedynie wycieraczki. Kierowca pojazdu nie miał uprawnień do parkowania w tym miejscu.

O całym zdarzeniu poinformowała TVN24. Podczas rutynowej kontroli, kiedy to patrol straży miejskiej, obchodząc okolice urzędu miejskiego, podjął czynności służbowe w celu wylegitymowania osoby, zajmującej swoim autem miejsce (kopertę) dla osób niepełnosprawnych. Samochód nie miał karty parkingowej ani naklejki. Strażnicy spisali numery rejestracyjne pojazdu. Za chwilę jednak zjawił się jego właściciel.