jak jeżdziłem dieslem kilka dobrych lat to juz przed zima dolewałem troche do ropy takiego szwedzkiego środka przeciw wytracaniu sie parafiny ,nie pamietam niestety nazwy, kosztowal coś okolo 30 zł .nigdy paliwo mi nie przymarzło choć zdarzało sie mi je „załatwiac” . raz dwa lata temu w tą długa śnieżną i mrozna zime mi nie odpalił (a codziennie w najgorsza pogode nawet jeżdziłem do pracy) ale to padł mi akumulator nie paliwo . naprawde super środek ,taka przezroczysta butelka . nie kombinuj z zadnymi benzynami ,miksolami itp. tylko dobry środek na parafine wlany wczesniej przed mrozami ,dobre swiece i dobry akumulator .to podstawa dla diesla zima.