widzę, że nie jestem sam z tymi plecami… :/ ja mam ewidentnie literke S z kręgosłupa i w odcinku lędźwiowym jest jakby „dziura”. To łatwo wyczuć, że ten fragment jest stale napięty mimo swobodnego siedzenia, bo jak coś podłożę za plecy to jest już lepiej i nawet miałem kiedyś taki patent ortopedyczny, klin podobny do tego omedika.pl/pl/p/Korektor-ortopedyczny-odcinka-ledzwiowego/698 ale były dwa minusy, w jeździe mnie „spychało” z fotela, zjeżdzałem i się strasznie garbiłem. To by cholera działało jakbym miał kubełek, żeby ciało się fajnie opierało. Może w połączeniu z jakimś lepszym fotelem, który lepiej trzyma. Sam nie wiem, ból jest taki tępy i czasami przeradza się w taki uporczywy jakbym miał pełny pęcherz.