kolo100 napisał:

> A bmw e36 idzie kupić za 12tys?:)

Tak.

> Bo jeździłem pożyczoną bmw 320 i super mi się

> jeździło w porównaniu z moją Hondą. Ale obawiam się że kupić nie zajeżdżoną i

> nie składającą się w 90% ze szpachli może być trudno? Masz jakieś problemy ze s

> woją czy raczej jeździ bezawaryjnie?

Ze swoją?

Regeneracja maglownicy – 1100 w plecy.

Trochę rudego po miejscach, gdzie poprzednia właścicielka zrobiła „byle było nie widać, gdzie się zadrapało” – usunięcie tak elementów jak i rudego – 1200 w plecy (wymieniłem 2 błotniki i drzwi kierowcy ostatnio + lakierowanie… myślę, że kogoś „z ulicy” taka impreza kosztowałaby około 2000).

Poza tym właśnie równik żeśmy drugi raz (80k) objechali i bezawaryjnie poza tym, co wyżej.

Amortyzatory wymienione raz, klocki raz (i jeszcze jest ich sporo podobno).

Tylko ja jeżdżę spokojnie… bardzo spokojnie patrząc po klockach (50k temu wymieniane i nadal „sporo”).



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)