Widocznie tam byłeś, skoro tak dobrze to wiesz. Targowanie w granicach rozsądku to normalna rzecz, proponowanie śmiesznych sum jak za najgorszego złoma bez sprawdzania, to zwykłe mendziarstwo. Pielgrzymują takich całe tabuny i szukają, szukają nie wiadomo czego. A rynek dostosowuje się do ich „potrzeb”, chociaż tu bardziej przydałby się psychiatra. A normalne auto za normalne pieniądze coraz trudniej sprzedać.



Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.