Mam ten wynalazek w ludowozie z 2011, ale w ciągu około 7 miesięcy większość km (koło 40 000) zrobiłem w dzień, więc jeszcze żarówek nie wymieniałem.

Musi to skracać żywotność, bo żywotność żarówek to nie tylko godziny pracy, ale ilość włączeń/wyłączeń.

Z dziennymi nie działa doświetlanie, a jeśli się chce, to chyba można to także wyłączyć na stałe (nie czytałem tego fragmentu instrukcji).

Trochę to nieprzemyślany system, bo nie bierze pod uwagę prędkości.

Doświetla nawet podczas manewrowania na parkingu przy włączonym asystencie parkowania.

Działa przy okazji każdego włączenia kierunkowskazu oraz każdego ruchu kierownicą gdy są właczone światła mijania lub drogowe.

Moim zdaniem niewiele to doświetlenie daje, ale nie testowałem w nocy na serpentynach.

Być może w takim ekstremalnym przypadku przydaje się.