Mam toyotę carinę IID z 1988 roku, samochód po prostu genialny. Niesamowicie dopracowany i niezawodny, żadnych problemów. Obawiam się że nowe toyoty nie mają wiele wspólnego z takim podejściem do projektowania i produkcji. Plastikowe badziewie wypełnione zawodną elektroniką, do niczego nie potrzebną. Co będziemy kupować jak się skończą świetne 15-letnie passaty?

Przywróćcie dawne forum z wątkami!