„Nie jest winny ajent cpn-u lecz koncern pod szyldem którego ajent sprzedaje”

Co za idioci… Winę za cenę paliwa ponoszą PODATKI:
– opłata paliwowa 9.919 gr / litr benzyny, 24.992 gr / litr ON
– akcyza 1.565zł / litr benzyny, 1.196zł / litr ON
– VAT – ok. 1.12zł / litr przy cenie 6zł (podatek VAT jest naliczany także od akcyzy i opłaty paliwowej!)
Tak więc z 6zł połowa to podatki. Baryłka ropy naftowej kosztuje powyżej $100, więc koszt 1 litra ropy naftowej to powyżej 2zł. Załóżmy, że koszt ropy na paliwo to właśnie te 2zł. Po odjęciu z 6zł podatków i kosztu ropy zostaje złotówka – za którą trzeba przetworzyć ropę, dołożyć domieszki do paliwa i zawieźć je na stację benzynową, opłacić pracowników, zapłacić podatki gruntowe, zapłacić prowizje za karty płatnicze i opłacić konwojowanie gotówki, oświetlenie i tak dalej, i tak dalej. Zostanie więc jakiś zysk, wynoszący 20, no może 30 groszy na litrze, na dodatek rozdzielony między koncern naftowy, hurtownika i detalistę. Z tego przy wyjątkowo skutecznych protestach da się urwać może 10 groszy (nikt bez zysku nie będzie pracował). 10 groszy, to jedna trzydziesta tego, co nasze kochane państwo bierze od nas w podatkach.

Jeszcze jedno – ludzie czują się tak strasznie dymani na cenach paliwa przez stacje, a sami dobrowolnie kupują na nich płyn do spryskiwaczy, „kawy” i „hot-dogi” na których marże są nieporównanie większe niż na paliwie…