Moja przygoda z 206 (rocznik 2002, kupiony nowy, w naszych rękach przez 6 lat, sprzedany przy 70.000 przebiegu).

Awarie permanentne:

– układ wtrysku paliwa (11.000 km) – laweta

– komputer sterujący silnikiem (25.000 km) – laweta

– awaria układu zasilania (50.000 km) – laweta

Usterki:

– zintegrowany przełącznik świateł – wymiana (ok. 2000 zł!)

– wentylator silnika – zatarty, wymiana

– dzwoniące panewki – serwis nie zlikwidował problemu, proponowali wymianę silnika

– kompletny układ wydechowy (odpadł cały przy przebiegu 50.000 km).

Usterki drobne:

– żarówki przód przepalające się średnio co 5000 km,

– odpadające elementy plastikowe wewnątrz (jakieś 10 przypadków),

– wiecznie rozregulowujące się zamki drzwi,

– wariująca elektronika (samoczynnie załączające się wycieraczki, zapalanie i gaszenie lamp i kontrolek),

Inne drobiazgi:

– miękki, niedoporny na zarysowania i uderzenia kamykami lakier (metalik, hehe),

– bardzo cienkie i łatwo wgniatające się blachy,

– bardzo delikatne i rysujące się szyby.

Poza tym auto bardzo fajne i przyjazne użytkownikom 🙂