Handlarze myśleli, że złote czasy będą trwały wiecznie. A tu paliwo drogie, a rynek się nasycił. W komisach został najgorszy złom, trzeba obniżać ceny, żeby to jakoś wypchnąć, bo stan jest często taki, że nawet osoba mająca nikłe pojęcie o motoryzacji widzi, że samochód bezwypadkowy albo o małym przebiegu na pewno nie jest.

Samochody w naprawdę dobrym stanie praktycznie w ogóle nie trafiają na rynek (rozumiany jako ogłoszenia, komisy i giełdy). Jeśli masz samochód od nowości, dobrze utrzymany, serwisowany, bezwypadkowy, to w ciągu góra kilku dni sprzedasz go za dobre pieniądze bez ogłoszeń i komisów – wystarczy rozpuścić wici wśród rodziny i znajomych.