Tu bym nie byl optymista…

Wyobraz sobie, że rózni Ojcowie, z różnych powodów zaczną stoswać Twój styl jazdy.

Zapewne sie domyslasz że więszkośc z nas to nie Alonso/Swan a do tego chy bedziemy działać w stanie wyższej koniecznosci….

Straty w ludziach i sprzecie moga okazać się spore.

Poza prawem jazdy powinien byc drugi egzamin/dokument ;-).

1. Prawo jazdy robimy pierwsze – i mamy prawo do jazdy zgodnie z przepisami.

2 Chetni (i zdolni) robi drugi stopien wtajmniczenia – prawo do wybiorczego stoswania przepisow (jak auto z kogutem) w zaleznosci od sytuacji i potrzeby. Ten dokument odnawialoby sie np. co dwa lata 😉



Pozdrawiam,

G.