no właśnie Goha jakoś nie przegadałyśmy… ale dzięki temu dowiedziałam się że jest bielizna chłodząca…. jaaaaacięęęęęę…. muszę coś takiego nabyć.

W termo gatkach jeżdżę jak się robi chłodniej (nawet nie wiem jakiej firmy, kupione kiedyś w Austrii na narty). Za to częściej korzystam z bluzek termoaktywnych, generalnie jak jest już średnia pogoda, bo fajnie się w nich człowiek nie poci. Firmy tez nie wiem. Czarne ciuchy mam, ale jak tak poczytałam i za radą Porzeczki nabędę pewnie na lato cuś chłodzącego i białego smile

generalnie polecam na chłodniejsze dni, cieplo w tylek i się człowiek tak nie poci smile



Kacperek 24.05.2008 waga 3200, 55 cm