a w kraju zuplenie nie-cywilzowanym policja takimi sprawami sobie zwykle glowy nie zawraca.

No bo jak jedna zarowka sie spali to dwie ciagle sa dobre i widac ze gosc hamuje…. jak sie wszytkie spala albo przelacznik nawali – to skad wogle wiadomo czy swital nie dzilaja czy tez kierowca nie depta na hamaulec…. a zatrzymac „ot tak sobie do kontroli” nie wolno.

Ale zdarzaja sie tacy co zatrzymaja za brak swiatel stopu.. ( za brak kierunkowskazow nie zatrzymuja poniewaz jedynie moze 20% wogole wlacza to nie wiecej niz w jakichs 20% procentach przypadkow kierunkowskazy). Nawet polycjanty czesto nie wlaczaja… No wiec jak zatrzymaja to najczesciej po to aby poinformowac ze zarowka spalona i dobrze byloby wymienic…. ale sie podobno zdarzaja co napisza „fix it” mandat… no i wtedy trzeba zreperowac, potem potwierdzic reperacje i odeslac to do urzedu. No wiec to znaczy roznie…zalezy jaka to krateczke policmajster zakreslil…najgorszy przypadek to URZAD sobie zyczy oplate za fatyge (warta mniej wiecej 25 zarowek) i jeszcze czasami posterunek ktory weryfikuje sobie liczy tyle samo… jak sie robi inspekcje w „obcym” miescie. mnie zatrzymal niedawno i mowi ze ma za ciemne szyby przednie… ja na to „”really” a on „REALLY. JA mowie ze takie byly jak kupilem to on ze to nielegalne i trza poprawc. Wij ja OK…Bye. A kiedys dostalem „fix it” – brak tablic z przodu…i nie zaplacilem nic… polycyant na drodze nic nie zakreslil, lokalny posterunek zrobil inspekcje (zza burka zaptal czy przykrecona) za darmo.. wyslem to do urzedu i nic wiecej….