Niemieckich projektantów należało by wysłać do Włoch żeby tam terminowali dotąd aż zapomną o zakodowanej w ich główkach bryle niemieckich aut. Zero fantazji, polotu i poczucia smaku, wygląd do obrzydzenia powtarzany niemal w każdym samochodzie, różniący cię tylko pierdołami, nowa lampka, klameczka, przesunięcie zegarów na desce 🙂 DZIADOSTWO !!!!!!!!!!!!!