Uciekał przed policjantami bo wiedział że ma na sumieniu co najmniej kilkanaście kradzieży aut. Sceny niczym z amerykańskiego filmu akcji rozegrały się późnym wieczorem na centralnych ulicach Łodzi. Kilka policyjnych radiowozów prowadziło pościg za podejrzewanym o kradzieże pojazdów, który poruszał się vw golfem. Jak się później okazało poszukiwany był także listem gończym. Jego brawurowe wyczyny o mało nie skończyły się tragicznie dla przechodniów. Po trwającym kilka minut pościgu sprawca został zatrzymany.

26 stycznia 2012 roku policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej w Łodzi zorganizowali akcję mającą na celu zatrzymanie mężczyzny, który podejrzewany był przez śledczych o wiele kradzieży aut. Ustalenia funkcjonariuszy wskazywały, że może poruszać się skradzionym samochodem, którym przyjedzie pod jedną z posesji przy ulicy Gdańskiej w Łodzi. Przypuszczenia szybko się potwierdziły. Vw golf zatrzymał się pod kamienicą jednak kierowca nie wyłączył silnika. Wówczas policjanci przystąpili do zatrzymania blokując dwoma radiowozami drogę ucieczki mężczyzny.