Do Gdyni przypłynął brytyjski okręt HMS Bulwark. Najważniejszą informacją, którą podały z tej okazji media, jest wieść, że podczas zwiedzania „będzie można porozmawiać z załogą”. Polecam ten punkt programu, bo „wystawieni” do prowadzenia konwersacji panowie i panie marynarze są elokwentni, inteligentni i znają się na rzeczy. Ponadto przed zacumowaniem w Gdyni odbyli krótki kurs wiedzy o Polsce, jak tego wymagają starannie przestrzegane królewskie procedury. Podczas rozmowy proszę ich zapytać, dlaczego przypłynęli do Gdyni? Dlaczego zmienili plan rejsu, rezygnując z wizyty w Hamburgu? Czy dlatego, że Gdynia jest bardziej atrakcyjnym miejscem weekendowego wypoczynku po ćwiczeniach? Bo – to tak nawiasem – znaczny spadek liczby zawinięć wycieczkowców w minionym roku raczej o tym nie świadczy.